poniedziałek, 8 lutego 2010

Sesja rodzinna

W chwilach wolnych od analizowania konkurencji, w czasie potargowo -zimowym zaczynam "dotykać" nowych historii, klimatów...
Wokół mnie dosłowny ;-) baby boom.
To samo zaczyna nieśmiało wynurzać się z moich zdjęć.
Bobas, pościel, rodzice...ciężko było, długo trwało, ale efekty zaskoczyły chyba wszystkich, a najbardziej mnie ;-)

Zapraszam rodziców, bobasów i rodziców solo, którzy mają na sesję trochę inny plan ;-)