poniedziałek, 18 maja 2009

Jeszcze muszę się pochwalić pierwszą sesją narzeczeńską;-)

Pogoda nas chciała przechytrzyć, ale byliśmy sprytniejsi ....ciepłe słonko po deszczu użyczyło nam swoich ciepłych promyków.
Niech wszyscy trzymają za wspaniałą pogodę dla Ilony i Mariusza.

Moi drodzy do zobaczenia za niespełna 2 tygodnie ;-) w tym Wielkim dla Was Dniu.

Studzienka wiosną...

Poniżej kilka zdjęć w moim ulubionym śląskim lesie i pod drewnianym kościółkiem;-)
Jak widać wszystko rozkwitło i pięknie się zazieleniło.

Tym razem miałam okazję fotografować rano...co ja piszę baaardzo wczesnym rankiem w niedzielę...ok 7.00..... wiem, wiem...niewyspana później byłam, ale warto było ;-)

niedziela, 10 maja 2009

Otwarcie sezonu motorowodnego na Odrze!!




Wczoraj w pięknym słońcu nastąpiło otwarcie sezonu motorowodnego na Odrze we Wrocławiu. Dodatkowo był to debiut nowej mariny obok uniwersytetu pomiędzy dwoma mostami.
Mamy nową atrakcję we Wrocławiu!!

Sobota niebywała, zacumowały jachty na miarę miejscowości mazurskiej;-)

Wszystko udało się wyśmienicie, pokazy wyścigów motorowodnych, pokazy pierwszej pomocy z wykorzystaniem pływającego psa i możliwość wycieczki motorówką po Odrze dla widzów, to było coś!!!!

Nie obyło się bez przesunięcia czasowego głównego pokazu, bo pojawili się kajakarze w ogromnej ilości i szkoda ich było podtopić tak od razu! Należy wyjść z wody, a później jeszcze w asyście policji przejść z kajakami przez ulicę ;-) Wszyscy stanęli na wysokości zadania - kajakarze ( bo było ich dużo;-) no i policja też a jakże ;-)

Ryk silników, tryskająca woda to to co rekiny lubią najbardziej ;-)
Kogo nie było niech żałuje!!!

Poniżej mała próbka całego zamieszania.

sobota, 9 maja 2009

Moich wycieczek krajoznawczych ciąg dalszy!!!

W przerwach pomiędzy zleceniami ślubnymi korzystając z dni słonecznych odkrywam miejsca, które można zaliczyć do tzw. "pod nosem". Zgodnie z dewizą "cudze chwalicie swego nie znacie" na spacerze odkryłam po raz pierwszy!! wyspę opatowicką na wrocławskim biskupinie. Piękne słońce, mnóstwo zieleni, Odra czasem mroczna i groźna czasem wręcz niebieściutka zachęcała do fotografowania. Wśród okrzyków śmiałków skaczących po drzewach jak tarzany w adrenalina park udało mi się pogejrzeć nieśmiałe moczenie nóg czapli i mgłę w pełnym słońcu. Kto nie wierzy niech zajrzy poniżej.

Miłego oglądania ja idę dalej podglądać ;-)

niedziela, 3 maja 2009

Witam w sezonie!!!
Za oknem piękna pogoda, ale swoje trzeba odsiedzieć przy obróbce wykonanych ostatnio zdjęć.

W odstępie tygodnia obserwowałam, tych którzy dopiero rozpoczynali wspólną drogę i świętujących 40 rocznicę wspólnych poranków i wieczorów.

Każda para inna, inaczej doświadczona... z drugą związana jestem dosłownie wszystkim ... kiedyś ciałem teraz ... odbieraniem świata, obawami i nadziejami na przyszłe, wspólne dni. W dobrze znanym otoczeniu drewnianego kościółka, w tym samym miejscu co 40 lat temu...magiczne!!! Niestety już w innym składzie...ale pojawiły się inne, młode twarze - spadkobiercy 40 letnich doświadczeń i przemyśleń.

W każdej uroczystości ślubny bukiet, nieśmiałe spojrzenia, drżenie rąk, niecodzienne życzenia....czasem zazdroszczę;-)!!!



Fotograf jest legalnym obserwatorem, rzec by można wręcz podglądaczem ludzkich emocji... a mają je wszyscy...w każdym wieku.

Ja staram się uszanować każdy ruch kącików ust nieważna w którą stronę.

Żyjcie długo i szczęśliwie... bo warto w każdym dniu!!