Unikając wiader z wodą pokręciłam się troszkę po mojej ulubionej okolicy;-)
Drewniany kościółek teraz przechodzi mały remoncik na dachu, ale wewnątrz spokojnie nadaje się do pokazania.
Kapliczka w lesie czeka na zielone liście na drzewach, ale w pełnym słońcu prezentuje się całkiem okazale.
Tym razem w odsłonie słonecznej....



P.S. Moje "asystentki" jak widać wiosną mocno zabiegane ;-)
