Pierwsza sobota po Wielkanocy zaczyna maraton ślubny, który kończy się późną jesienią.
Wszystkim koleżankom i kolegom po fachu życzę spokojnej aczkolwiek bardzo twórczej pracy.
Ja startowałam we Wrocławiu w kościele garnizonowym p.w. Św. Elżbiety nieopodal wrocławskiego rynku w towarzystwie Jasia i Małgosi.
Pozdrawiam Młodą Parę.
Poniżej kilka zdjęć z wnętrza kościoła.